Ułatwienia dostępu

Rozoom

Instrukcja obsługi stresu. Naukowa analiza piosenki Cogiteonu „To tylko stres!”

Budzik
tekst: Piotr Żabicki


Na 1. Festiwalu Piosenki Naukowej „Naukofonia”, jesienią 2025 roku, oprócz mnóstwa fantastycznych piosenek zadebiutował też szczególny utwór - piosenka o stresie, od A do Z przygotowana przez pracowników Cogiteonu. Jej przesłanie jest proste: krótkotrwały stres to naturalna reakcja, na której objawy dobrze być przygotowanym, by… zbytnio się nimi nie stresować. Ale o jakie reakcje konkretnie chodzi?

O sprawach związanych z nauką da się opowiadać na różne sposoby. Mogą to być oczywiście akademickie artykuły w specjalistycznych czasopismach lub wystąpienia na konferencjach branżowych. Te metody jednak zwykle trafiają do wąskiego grona zainteresowanych tematyką ekspertów. A inni, ta cała większość społeczeństwa, która non-stop doświadcza zjawisk i obserwuje fakty bardzo ściśle związane z nauką? Im trzeba zaproponować inne sposoby. Na przykład piosenkę…, na przykład taką z pogranicza fizjologii, psychologii i życia codziennego - piosenkę o stresie!

Ten tekst to rodzaj przewodnika po mechanizmach reakcji stresowej, swoista instrukcja obsługi naszego wewnętrznego systemu alarmowego. Piosenka „To tylko stres!” opisuje kaskadę zdarzeń zachodzących w organizmie w odpowiedzi na zagrożenie. Krok po kroku przeanalizujemy, dlaczego nasze ciało zachowuje się w tak gwałtowny sposób, doświadczając nagłego rumieńca, kołatania serca czy przyspieszonego oddechu. Wraz z ta piosenkę zamieńmy lęk i panikę, które często towarzyszą stresowym doznaniom na zrozumienie i akceptację. Stres nie jest bowiem wrogiem, lecz potężnym, wbudowanym w nasze ciała narzędziem przetrwania. A że czasem działa zbyt mocno, cóż kiedyś to się bardziej sprawdzało, kiedyś, gdy chodziło o to by przetrwać nagłe niebezpieczeństwo.

NAUKOFONIA 2025

„To tylko stres” w wykonaniu Zespołu Muzycznego Cogiteonu:

Maria Kubaszek - śpiew, Lidia Baściuk-Forreiter - śpiew, Andrzej Kordeczka - gitara, Ola Lewandowska - klawisze, Jarosław Pierzchała - cajon , Kuba Ziółkowski - asalato

Słowa: Piotr Żabicki
Muzyka: Andrzej Kordeczka

Pierwsze sekundy - gwałtowny rumieniec i wzrost ciśnienia

„Lustereczko powiedz przecie / Skąd rumieńców fala przychodzi / Zaraz, już pękną żył tamy / Czuję, ryzyko krwio… powodzi”

Pierwsza zwrotka opisuje natychmiastową reakcję układu krwionośnego na stresujący czynnik (czyli stresor - to może być nadjeżdżające auto, zapowiedź sprawdzianu, dźwięk telefonu nocą lub tysiące innych spraw). Jest to sygnał, że autonomiczny układ nerwowy przełączył się w tzw. tryb „walcz lub uciekaj”, rozpoczynając mobilizację zasobów ciała. To faza, w której organizm błyskawicznie przygotowuje się na intensywny wysiłek.

„Rumieńców fala” i uczucie, jakby miały „pęknąć żył tamy”, to literacki opis gwałtownego rozszerzenia naczyń krwionośnych i zwiększonego dopływu krwi do różnych partii ciała (także do policzków). Jest to bezpośredni efekt aktywacji nerwowego układu współczulnego. System ten, działając w ułamku sekundy, przygotowuje mięśnie na wysiłek, zarządzając pompowanie do nich natlenionej krwi. W naszych komórkach odbywa się chemiczne spalanie (choć ogień tam nie płonie) tych przyniesionych przez krew zasobów, której efektem jest wzrost siły niezbędnej do poradzenia sobie z trudną sytuacją. Metafora „krwiopowodzi” jest literackim opisem poczucia wzrostu ciśnienia i potężnego przepływu krwi, co najczęściej pojawia się właśnie w tym momencie.

Na marginesie - wymienione tu lustro, choć przydatne do sprawdzania fryzury, okazuje się raczej słabym konsultantem w sprawach nagłych reakcji fizjologicznych, niewiele nam wyjaśni :). Ta wiedza płynie z dobrych książek, filmów i spotkań z ekspertami!

Potężna mobilizacja układu krążenia jest napędzana przez centralny organ - serce, które stanowi silnik całego procesu i jest bohaterem kolejnego fragmentu.

Alt Text

Stres odpalony - serce i nerwy w trybie turbo

Pulsomaszyna ruszyła / Serce młóci pod żebrami / I tylko mi nie mów, spokojnie /Moje nerwy nie są postronkami

Po pierwszym szoku piosenka przenosi nas do centrum dowodzenia układu krążenia, opisując pracę serca oraz odczucie napięcia nerwowego. Te dwa elementy są kluczowe dla pełnej mobilizacji organizmu, który z każdą sekundą zwiększa swoją gotowość do działania w obliczu wyzwania.

Metafora „pulsomaszyny” to określenie na gwałtowne przyspieszenie akcji serca, znane w medycynie jako tachykardia. Zgodnie z wiedzą naukową, jest to efekt uwolnienia z nadnerczy dwóch kluczowych hormonów: adrenaliny (hormonu, którego współodkrywcą był polski naukowiec Napoleon Cybulski) i noradrenaliny. Działają one jak potężny stymulator, zmuszając serce do szybszego i mocniejszego pompowania krwi. Celem tego procesu jest błyskawiczne dostarczenie tlenu i glukozy do mięśni, które potrzebują paliwa do maksymalnego wysiłku.

Wers „Moje nerwy nie są postronkami” oddaje psychologiczne odczucie bycia na krawędzi. Ale to coś więcej niż tylko metafora - to opis fizycznej rzeczywistości. Aktywacja układu współczulnego dosłownie dostraja układ nerwowy do działania, zwiększając napięcie mięśniowe i wyostrzając odruchy. Ciało staje się napięte jak sprężyna, gotowe do natychmiastowej reakcji. Te intensywne i często niepokojące doznania fizyczne nierzadko prowadzą do psychologicznej eskalacji, czyli ataku paniki, co jest wątkiem poruszanym dalej w refrenie.

Na marginesie mała przypominajka: postronki to mocne, grube sznury używane w gospodarstwach rolnych. Obecnie najczęściej słowo to pojawia się w wyrażeniu „mieć nerwy jak postronki”, czyli nerwy wytrzymałe, a przenośnie - być odpornym na stres, nie denerwować się i zachowywać spokój.

Refren - fizjologia, nie patologia

To tylko stres, to tylko moment / To fizjologia, a nie patologia / Choć myślisz: obłęd, co z moją głową / Bez spiny, ciało reaguje zdrowo

Refren to psychologiczne i naukowe… uspokojenie, które nadaje sensu wszystkim wcześniejszym, alarmującym objawom. Mimo, że mamy do czynienia z gwałtowną i dynamiczną reakcją organizmu refren podpowiada, że nie dzieje się nic, co jest niespotykane i powinno budzić szczególne emocje.

Kluczowe jest tu rozróżnienie: „fizjologia a nie patologia”. Stres krótkotrwały, opisywany w piosence, jest zjawiskiem w pełni fizjologicznym i adaptacyjnym. To zdrowa reakcja organizmu, która ma na celu poradzenie sobie z zagrożeniem i powrót do równowagi. Patologia zaczyna się dopiero wtedy, gdy stres staje się długotrwały (chroniczny), prowadząc do wyczerpania zasobów i rozwoju chorób. Piosenka skupia się właśnie na tej pierwszej, zdrowej i pożytecznej odsłonie stresu.

Wers „Choć myślisz: obłęd, co z moją głową” to sedno problemu. Intensywne doznania cielesne - walące serce, brak tchu, zawroty głowy - mogą być łatwo zinterpretowane jako objaw poważnej choroby lub utraty kontroli psychicznej. Refren przypomina, że te odczucia, choć skrajnie nieprzyjemne, są manifestacją zdrowego, a nie chorego, ciała - „bez spiny, ciało reaguje zdrowo”.

Alt Text

Eliksir przetrwania - adrenalina i inne substancje

Adrenalina turbina / Więcej tlenu, Puls forte na maxa / Oczy szeroko otwarte / Spocona twarz, przede mną…. kraksa?

Naukowe rozwinięcie tej zwrotki w podręcznikach fizjologii zajmowałoby pewnie kilkanaście stron. Stanowi ona listę sprawdzającą najważniejszych objawów mocnego stresu, które są bezpośrednim skutkiem działania kluczowych hormonów stresu, z adrenaliną na czele.

Adrenalina turbina: to przenośne określenie roli adrenaliny. Uwalniana przez rdzeń nadnerczy, ta substancja chemiczna działa jak turbodoładowanie dla całego organizmu, inicjując i potęgując większość reakcji stresowych.

Więcej tlenu / Puls forte na maxa: tekst łączy w tym miejscu przyspieszenie oddechu z przyspieszeniem akcji serca. Celem jest maksymalizacja natlenienia krwi i zwiększenie dostępnej energii, niezbędnej do poradzenia sobie z wyzwaniem.

Oczy szeroko otwarte: to nie tylko metafora strachu. To bezpośredni skutek rozszerzenia źrenic, co jest standardową reakcją układu nerwowego. Pozwala to na wpuszczenie większej ilości światła do oka, co poprawia widzenie i wyostrza spostrzeganie w sytuacji zagrożenia.

Spocona twarz: pocenie się jest kluczowym mechanizmem termoregulacji. Organizm, przewidując intensywny wysiłek fizyczny (walkę lub ucieczkę), z góry uruchamia system chłodzenia, aby zapobiec przegrzaniu.

Te biologiczne mechanizmy, choć wyewoluowały do radzenia sobie z fizycznym zagrożeniem, są dziś uruchamiane przez zupełnie inne bodźce, co ilustruje kolejna zwrotka.

Image

Współczesne tygrysy szablozębne - autobus i... rozmowa

Gdy gonisz autobus lub egzamin tuż-tuż / Stres to normalna reakcja / Nie, nie, nie przejmuj się / To nie zawał lub inna sensacja

Ta zwrotka ma ważne znaczenie w kontekście ewolucyjnym. Wyjaśnia, dlaczego nasz pierwotny, dawny system reagowania na śmiertelne zagrożenia jest dziś aktywowany przez współczesne stresory, które w rzeczywistości nie zagrażają naszemu życiu. To sedno teraźniejszego problemu ze stresem.

Nasz mózg, a w szczególności niektóre jego części, podobnie traktują zagrożenia symboliczne (egzamin, publiczne wystąpienie) od fizycznych (atak drapieżnika). W obu przypadkach uruchamiany jest ten sam, uniwersalny mechanizm „walcz lub uciekaj”, ze wszystkimi jego fizjologicznymi konsekwencjami.

Wers „To nie zawał lub inna sensacja” ma ważne znaczenie relaksujące. Objawy takie jak kołatanie serca mogą być podobne do objawów czegoś poważnego, np. zawału serca. Pamiętaj jednak: to przyspieszone bicie serca, to ta sama, znana z wcześniejszego wersu „pulsomaszyna”, która pompuje tlen do mięśni, byś mógł uciec przed tygrysem - lub… zdążyć na autobus. Wiedza, że źródłem tych odczuć jest mobilizacja, a nie patologia, jest fundamentalna dla odzyskania spokoju.

Gdy alarm nie cichnie - ciemna strona stresu

Zrozumienie natury stresu wymaga poznania nie tylko jego adaptacyjnej, ale i destrukcyjnej strony. Chociaż piosenka skupia się na normalizacji ostrej reakcji, istotne jest uświadomienie sobie zagrożeń płynących ze stresu przewlekłego, w który mogą przerodzić się nieustannie aktywowane reakcje naszego systemu alarmowego.

Cecha

Stres krótkotrwały (adaptacyjny)

Stres długotrwały (patologiczny)

Cel

Mobilizacja do walki lub ucieczki, przetrwanie

Brak - system pozostaje w ciągłej aktywacji

Główne hormony

Adrenalina, noradrenalina, chwilowy wzrost kortyzolu

Przewlekle podwyższony lub rozregulowany poziom kortyzolu

Wpływ na układ sercowo-naczyniowy

Chwilowe przyspieszenie tętna i wzrost ciśnienia

Trwałe podwyższenie ciśnienia, ryzyko arytmii

Wpływ na układ odpornościowy

Chwilowa mobilizacja, działanie przeciwzapalne

Osłabienie odporności, przewlekłe stany zapalne

Skutek dla organizmu

Powrót do równowagi, wzmocnienie

Wyczerpanie, zwiększone ryzyko chorób, przyspieszone starzenie

O reakcji stresowej można pomyśleć jak o alarmie w mieście. Jest nieoceniony, np. gdy pożar lasów zbliża się do zabudowań, ale staje się niszczycielski, gdy „megafon alarmowy” zepsuje się i hałasuje bez przerwy. Przejście od ostrego, pomocnego stresu do jego chronicznej formy następuje, gdy organizm nie ma czasu na regenerację. Może to być spowodowane nieustannym działaniem stresora, ale także czynnikami psychologicznymi, takimi jak choćby ruminacje (obsesyjne, powracające myśli, fantazjowanie o możliwych problemach, negatywnych scenariuszach) czy często sprzężone z psychiką zaburzenia w wydzielania kortyzolu. System, który został zaprojektowany do krótkich zrywów, zostaje zmuszony do pracy bez przerwy - to nie może się udać.

Wszystko, co trzeba wiedzieć O STRESIE

Infografika z ebooka Cogiteonu "Dzień z życia X...".
Kliknij obrazek by otworzyć większą wersję. Zapisz i wydrukuj na dużej kartce.

Infografika

***

Słuchając więc piosenki, warto mieć w głowie, że gwałtowne bicie serca czy fala gorąca w sytuacjach krótkotrwałego wysiłku czy napięcia przestają być zwiastunem katastrofy, a stają się zrozumiałym, logicznym działaniem naszego organizmu. To, co wcześniej budziło lęk, teraz może budzić podziw dla precyzji i siły ewolucyjnych mechanizmów, które nosimy w sobie.

To tylko stres, to tylko moment
To fizjologia, a nie patologia

Podobne artykuły