Ułatwienia dostępu

Rozoom

Krótko i węzłowato. Po co ludziom złoto?

  • Tekst: Anna Łęcka
Krótko i węzłowato. Po co ludziom złoto?

Złoto ma swoja wartość – jest cenne, bo można przeliczyć ja na “duże pieniądze”, a wraz z nimi na możliwości, dobrobyt i luksusy. Ale ma też wartość bezpośrednio związaną ze swoimi właściwościami fizycznymi i chemicznymi. To te właściwości, a nie pokaz bogactwa, zawiodły cząsteczki złota w kosmos i w głąb naszych organizmów.

Złoto w kosmosie i w… szczęce

Ludzie od wieków stosowali złoto do tworzenia pięknych przedmiotów zdobiących ciała. Używali go też jako waluty. Obecnie jednak jego zastosowanie w innych dziedzinach wydaje się ważniejsze niż władza i bogactwo. Nasze telefony komórkowe i komputery pozbawione elementów i złącz z tego cennego kruszcu byłyby bezużyteczne. A przecież bez tych urządzeń chyba już nikt z Was nie wyobraża sobie życia! (ja również nie, bo nie mogłabym wtedy pisać tego tekstu). Złoto jest jednym z najlepszych przewodników elektryczności, a dodatkowo nie ulega korozji. Takie właściwości sprawiają, że jest szeroko stosowane w elektronice. [1]

Skoro złoto jest tak wyjątkowo odporne, człowiek wpadł na pomysł by wykorzystać je w ekstremalnie niesprzyjających warunkach. O czym mowa? Statki kosmiczne wyruszające odkrywać wszechświat muszą być wykonane z materiałów o niezwykłych właściwościach. Tu z pomocą znów przychodzi złoto. Pokrywa ono fragmenty pojazdów kosmicznych blokując ich nagrzewanie się. Warstwa złota znajduję się też na hełmach, chroniąc kosmonautów przed niekorzystnym promieniowaniem słonecznym. Pierwiastek ten służy także jako “smar” pomiędzy ruchomymi elementami statku. [2]

Kolejnym zastosowaniem złota jest połączenie go ze szkłem. Szyby wykonane z takiego materiału mają zdolność izolowania budynku, w lecie się on nie nagrzewa, a zimą nie traci ciepła.

Ze względu na swe właściwości, ale też jako symbol dostatku, złoto było od dawna wykorzystywane w stomatologii. Już 700 lat p.n.e. złotym drutem mocowano sztuczne zęby. Tylko osoba posiadająca dużo pieniędzy mogła sobie pozwolić na taki luksus. Dziś już mało kto wstawia sobie złote zęby, a widząc u kogoś szczerozłoty uśmiech bylibyśmy raczej zdziwieni niż zachwyceni. Jednak złoto nadal wykorzystuje się w tej dziedzinie, jego zaletą jest fakt, że nie ulega korozji, więc np. aparat ortodontyczny nie zardzewieje w naszych ustach.  W przeciwieństwie do zębów nie zareaguje nawet w zetknięciu z coca-colą, W medycynie związki złota używa się do leczenia chorób reumatycznych, kiedy wszystkie inne metody terapii zawodzą. [1]

Złoto w innym rozmiarze

Pierwszym skojarzeniem ze złotem jest zazwyczaj jego piękny blask i odróżniający go od innych metali kolor. Zaskoczeniem więc będzie, że może ono przybierać różne barwy i to nie w połączeniu z innymi pierwiastkami a w czystej postaci. Jak to możliwe? Nanosfery złota, czyli cząsteczki o wielkości jednej miliardowej części metra (1nm= 10-9m) mogą pochłaniać światło zielone lub żółte dając czerwoną lub fioletową barwę. Jeśli nanocząsteczki mają inny kształt np. pręcików, to dobierając odpowiednio ich rozmiary uzyskamy różne odcienie. [3]

Te niezwykłe właściwości złota w jakiś tajemniczy sposób udało się wykorzystać już w starożytności. Starorzymskie naczynie – puchar Likurga, wykonany ze szkła, zawiera w sobie dodatkowo mikroskopijne drobinki złota i srebra. Jego kolor zmienia się w zależności od tego jak pada na niego światło. W ten sposób nanotechnologia – dziedzina nauki, która stała się popularna dopiero pod koniec ubiegłego wieku tak naprawdę miała swoje początki już w IV w. n.e. [4]

Gdy już znaleźliśmy się w tym przedziwnym świecie wielkości nano to usiądźmy wygodnie i chwile tu zostańmy, aby zobaczyć jakie on jeszcze stwarza możliwości.

Różne barwy

Różne barwy na pucharze Likurga, za: FB.com/britishmuseum

Medycyna w skali nano

Chemioterapia choć jest jedną z popularniejszych metod leczenia nowotworów ma też wiele wad. Podane leki dostarczane są nie tylko do chorobowo zmienionego miejsca, ale także docierają do pozostałych komórek organizmu powodując liczne efekty uboczne. Wyobraźmy sobie, że lek można dostarczyć jedynie do komórek rakowych, nie szkodząc jednocześnie innym. Z pomocą przychodzą nanocząsteczki złota (AuNPs). Dają one możliwość kontrolowanego dostarczenia leku do nowotworowo zmienionych miejsc i nie mają negatywnego wpływu na resztę organizm. Stanowią też ważny element w terapii fotodynamicznej, która umożliwia niszczenie komórek rakowych i unieszkodliwianie bakterii. Nanocząsteczki złota po dostarczeniu do guza nowotworowego pochłaniają światło i podnosząc temperaturę prowadzą do zahamowania jego wzrostu i mogą powodować jego zniszczenie. [5]

Nanocząstki złota

Nanocząstki złota pod warstwą grafenu. Za: martin/Flickr, CC BY-NC

Nanocząstki złota są używane również w diagnostyce, w testach próbek biologicznych takich jak np. krew lub mocz. Ich zastosowanie zwiększa czułość metod badawczych, co pozwala wykryć wiele markerów nowotworowych. [6]

Czy złota może zabraknąć?

Ilość złota wydobytego na świecie w 2020 roku wynosiła 3091 ton, a szacowana ilość jego zasobów to 50 000 ton. Zakładając, że w kolejnych latach wydobywać będziemy podobną ilość to złota wystarczy na około 15 lat. [7]

I co dalej? Czy będziemy musieli zrezygnować z wykorzystywania tego metalu np. w elektronice i szukać innych rozwiązań? Bez obaw. Takie rozwiązania już istnieją i stają się coraz popularniejsze. Oczywiście możemy wykorzystać złoto ze starej biżuterii, ale mam na myśli inną metodę. Recykling złota ze zużytych komputerów i telefonów komórkowych. Ale przecież tego złota jest tam bardzo mało! A pomyślcie teraz ile takich sprzętów ma każdy z nas. Wymieniamy je co kilka lat. Podobnie robią ludzie na całym świecie. Z 40 telefonów komórkowych można odzyskać tyle złota, ile znajduje się w tonie rudy. [8]

Metodę recyklingu złota opracowała jedna z nowozelandzkich firm. Najpierw płytki z elektroniki są mielone na drobny proszek, który następnie jest rozpuszczany w celu usunięcia mniej wartościowych metali. Złoto na tym etapie pozostaje w stanie stałym. Aby je rozpuścić potrzeba mieszaniny silnych kwasów. Ten sposób wykorzystuje bardziej ekologiczne rozwiązanie, są nim mikroorganizmy, które dosłownie pożerają złoto. Kolejnym etapem jest spalenie tych mikroorganizmów, aby uzyskać popiół bogaty w złoto, który zostanie przekształcony w materiał o prawie stuprocentowej czystości. [9]

Podobne artykuły