Skip links

Odzyskać sól!

Udostępnij

Typowa tężnia to budowla z drewna wypełniona gałęziami tarniny, brzozy lub drzew iglastych. Inhalacja solankowa działa na wystawie „Naukowiej”. Jak to możliwe, skoro w naczepie nie zmieściła się tężnia?

W przeszłości tężnie miały wysokość kilku pięter oraz kilkaset metrów długości. Właśnie takie olbrzymy, zbudowane w XIX wieku, przetrwały w Ciechocinku i do dziś są największymi tego typu konstrukcjami w Europie. Nie ma jednak różnicy czy mamy do czynienia z obiektem długim na ponad 700 metrów, czy z czymś wielkości niepozornej parkowej altany. Cel jest jeden – zwiększenie stężenia soli w solance. Jak to się robi i po co?

Tężnia w Ciechocinku, fot. Piotr Koziarz

W tężniach solankę, a więc wodny roztwór, w którym rozpuszczona jest sól, pompuje się na sam szczyt. Stamtąd spływa, ale po drodze napotyka gałązki. Strumień rozbija się na krople, a słońce i wiatr powodują odparowanie wody i sprawiają, że wokół tężni tworzy się bogata w sole mineralne mgiełka, a stężenie soli rośnie.

Od starożytności sól była w cenie. Nie tylko dlatego, że wzmacnia smak potraw, ale przede wszystkim dlatego, że działa jako środek konserwujący. W czasach, kiedy nie istniały lodówki, posiadanie zasobów soli było na wagę złota. Na soli kamiennej, wydobywanej przez górników z Wieliczki i Bochni, wyrosły miasta i fortuny. Ten skarb trafił pod ziemię w wyniku krystalizacji słonych wód morskich lub jezior. Ale złoża to nie jedyne źródło bogactwa. Sól pozyskuje się też w wyniku odparowywania soli morskiej w salinach czyli rozległych płytkich zbiornikach.

Wdychanie solanki wykorzystywane jest w profilaktyce i leczeniu schorzeń górnych i dolnych dróg oddechowych. Właśnie dlatego wciąż powstają nowe tężnie. W województwie małopolskim oprócz istniejących obiektów w Wieliczce i Rabce-Zdroju, w planach są budowy aż trzech tężni w Krakowie: nad Zalewem Nowohuckim, na Łąkach Nowohuckich i nad zalewem w Bagrach.

Tężnie udowadniają też, że drewno to wciąż atrakcyjny i przyjazny budulec. Jak to się dzieje,  że wciąż zalewana konstrukcja nie butwieje? – To właśnie dzięki dużemu stężeniu soli, która konserwuje również drewno – tłumaczy Piotr Błachut, główny specjalista ds. budowlanych Cogiteonu.

W naczepie wystawy mobilnej „Naukowiej” wprawdzie nie ma tężni, ale jest solna inhalacja w postaci aerozolu, który oddaje solny mikroklimat. Różnica polega na tym, że solankowa mgiełka powstaje poprzez rozbicie roztworu ultradźwiękami. Wsuń więc głowę pod kask, wciśnij przycisk, wdychaj aerozol i relaksuj się.

Współpraca: Piotr Koziarz

Return to top of page
Skip to content