Skip links

Nauka w sztuce. Marie-Anne, chemia i rewolucja!

Udostępnij

Antoine Lavoisier był światowej sławy chemikiem. Jednakże Jacques-Louis David portretując go wraz z żoną, wbrew wielu wzorcom malarskim i społecznym, na czołowym miejscu postawił panią Lavoisier.

Rok 1788 we Francji trudno było uznać za spokojny. Wrzało. W czerwcu tego roku chłopi zaatakowali królewskie wojsko w Grenoble. Wydarzenie to zwane jest dziś Dniem Dachówek, gdyż to właśnie one stanowiły broń rozwścieczonego tłumu. Minie rok, a paryski lud zaatakuje Bastylię i wybuchnie rewolucja. Wielu Francuzów zwróci się przeciw władzy królewskiej i jej zwolennikom. W 1793 roku władzę przejmie stronnictwo jakobinów. Nastaną rządy terroru – straszliwy czas prześladowań i egzekucji.
Portret intelektualistów
Jacques-Louis David „Portret Antoine Laurenta Lavoisiera i jego żony”, 1788, Metropolitan Museum of Art
W tym samym, 1788 roku małżeństwo Lavoisier – Antoine, wielki francuski chemik oraz jego żona – Marie-Anne Paulze, także badaczka – zamawia dla siebie obraz. Jego autorem jest nie byle kto, bo Jacques-Louis David, sława epoki oświecenia, twórca monumentalnych dzieł historycznych: „Przysięgi Horacjuszy” (1784) i „Śmierci Sokratesa” (1787). W latach zawieruchy David stanie się orędownikiem ideałów francuskiej rewolucji („Śmierć Marata” – 1793), a potem wykona ideowy zwrot i zajmie posadę nadwornego malarza cesarza Bonapartego. Ot, czasem i tak się życie plecie.
Obraz Davida „Portret Antoine Laurenta Lavoisiera i jego żony” jest duży. Ma ponad 2,5 na 2 metry. Dziś wisi na ścianie nowojorskiego Metropolitan Museum of Art. Podziwiając go wchodzimy do domu państwa Lavoisier. Marie-Anne patrzy wprost, na widza. Jej ubranie – suknia z koronkowym kołnierzem, niebieski pas z tkaniny i pąs na policzku to – rzeklibyśmy dzisiaj – gustowna klasyka tamtych czasów. Antoine w czarnej marynarce i białej koszuli z żabotem przygląda się żonie. Na chwilę oderwał się od pisania, odwrócił twarz od kartki, a jego wzrok przemyka po obliczu Marie-Anne. Chwilo trwaj!
Niektórzy przypuszczają, że na biurku Lavoisiera znajduje się rękopis Traité élémentaire de chimie, dzieła, które opublikowane rok po powstaniu obrazu, wprowadziło do świata podstawowe pojęcia współczesnej chemii. Społeczność naukowa była nim zachwycona. Już w 1793 roku ukazało się drugie wydanie tej niezwykłej książki. Stało się to na kilka miesięcy przed tym, kiedy Lavoisier pokazał się światu po raz ostatni, wstępując 8 maja 1794 roku na stopnie gilotyny.
Czy woda to pierwiastek?
W drugim tomie tego chemicznego traktatu Lavoisier szczegółowo opisuje własne eksperymenty. Znajduje się tam 13 ilustracji, które pokazują około 170 sztuk sprzętu laboratoryjnego, precyzyjnie narysowanego przez madame Lavoisier. Marie-Anne w młodości kształciła się jako rysowniczka, pobierając nauki m.in. u Davida. Na jej artystyczną duszę wskazuje portfolio prac, widoczne na tylnym planie obrazu.
Szklana flasza. Fragment obrazu Jacquesa-Louisa Davida
Jest jeszcze na obrazie piękny szkarłat nakrycia stołu i cała gama naukowego instrumentarium. Jednym z najważniejszych sprzętów jest okrągłodenna flasza oraz mosiężna pompa, które znajdują się w prawym dolnym rogu obrazu. Wprost ku nim wiedzie linia wyznaczona ręką pani Lavoisier i załamaniem nakrycia stołu, odbijającym światło. Czy taka konstrukcja obrazu ma swoje symboliczne znaczenie? Być może. W pracach Lavoisiera kluczowe były dokładne pomiary gazów (powietrza, wodoru, dwutlenku węgla itd.). Rezultatem tych doświadczeń było kluczowe dla chemii prawo zachowania masy – „łączna masa wszystkich substancji przed reakcją (tzw. substratów) jest równa łącznej masie wszystkich substancji powstałych w reakcji (tzw. produktów)”. Lavoisier sformułował tę zasadę w latach 80. XVIII wieku, uczynił to niezależnie od Michaiła Łomonosowa, który to samo prawo przedstawił 30 lat wcześniej. Odkrycie to stało się podwaliną dalszych badań naukowych, prowadzących w konsekwencji do poznania i zrozumienia fizycznej budowy świata. Dość istotna sprawa, prawda?
Szklana tuba widoczna na środku stołu stała się za to podwaliną innego z czołowych odkryć Lavoisiera, iż woda nie jest odrębnym pierwiastkiem, a składa się z tlenu i wodoru. Eksperyment Francuza opisuje Horton A. Johnson. Lavoisier wypełniał tubę rtęcią, po czym wprowadzał do niej odrobinę wody i opiłki żelaza. Żelazo stopniowo ulegało utlenianiu, powodując usunięcie tlenu z wody. Gdy tlenek żelaza gromadził się na powierzchni rtęci, gaz przedostawał się do górnej części tuby. Po pobraniu próbek gazu okazało się, że pali się białym płomieniem. Było to “łatwopalne powietrze”, które Lavoisier nazwałby później wodorem (ang. hydrogen), ponieważ “narodził się z wody”. To ostateczny, chemiczny dowód, że woda składa się z tlenu i wodoru.
Wspomnijmy jeszcze o dużym naczyniu, stojącym tuż przy chemiku i zajmującym centralne miejsce wśród naukowego instrumentarium. Służyło ono do gromadzenia tlenu i precyzyjnego jego uwalniania.
Ale tak naprawdę, spójrzcie jeszcze raz na obraz, kluczowej roli nie odgrywa na nim naukowa aparatura. To Marie-Anne Paulze Lavoisier jest postacią, wokół której koncentruje się ta malarska opowieść.
A więc ślub…
Rysunki z “Traité élémentaire de chimie”, ilustr. Marie-Anne Paulze Lavoisier
W roku 1788 małżeństwo Lavoisier miało już wiele za sobą. Samo ich poznanie się i ślub to materiał na dobry hollywoodzki film historyczno-obyczajowy. Ona, córka Jacquesa Paulze’a, zawodowego poborcy podatkowego, do 13 roku życia przebywała w klasztorze. Wtedy to z propozycją ożenku z młodziutką Marie-Anne wystąpił pięćdziesięcioletni hrabia d’Amerval. Kiedy ojciec odmówił, hrabia zasugerował bez ogródek, że może przyczynić się do likwidacji  dochodowego, podatkowego interesu pana Paulze’a. Ojciec przyszłej pani Lavoisier działał w instytucji (firmie księgowej, jakbyśmy dziś powiedzieli), która na zlecenie króla zbierała podatki. Część z tych podatków szła do skarbca francuskiego monarchy, znaczny jednak odsetek pozostawał w kieszeni Paulze’a i jego współpracowników. To był intratny interes.
Szukając rozwiązania tej trudnej sytuacji Jacques Paulze, dogadał się ze swym młodym kolegą z pracy i ten szybko poprosił o rękę Marie-Anne. Człowiekiem tym był Antoine Lavoisier. Młoda para pobrała się w 1771 roku i cztery lata później osiadła w Paryżu.
Dość szybko młodziutka Marie-Anna zaczęła podzielać naukowe zainteresowania męża. Wspólnie prowadzili doświadczenia, a ona skrupulatnie raportowała ich wyniki, szkicowała przebieg i wyposażenie. Marie-Anne władała biegle angielskim i łaciną. Tłumaczyła dla Antoine’a różne prace i naukową korespondencję,  dzięki czemu nowości z chemii nie były mu obce. Podobno jej tłumaczenie pracy o flogistonie przekonało chemika, że teoria ta jest błędna i dlatego zajął się studiowaniem spalania, co doprowadziło do odkrycia tlenu.
Odwrócenie ról. Na tym kadrze to Marie-Anne przerwała pisanie i patrzy na swego męża. Scena z filmu: “The Mystery of Matter: Search for the Elements”, PBS, www.thirteen.org/programs/the-mystery-of-matter/
Czy to jej wkład w sukces Lavoisiera podkreślił autor obrazu, umieszczając ją w centralnym miejscu swego dzieła. Jestem przekonany, że tak! Madame Lavoisier była jedną z tych wielkich kobiet, dzięki którym współczesna nauka rozkwitła.
Przeznaczenie
Spotkanie małżeństwa Lavoisier z Jacquesem-Louisem Davidem musiało być ciekawe i… dość osobliwe. Oni uznawani za „ludzi króla” stworzyli wraz z malarzem – znaczącą postacią obozu republikańskiego, wspaniały znak tryumfu nauki i małżeńskiej miłości. To niezwykłe, zważywszy, że cztery lata po namalowaniu obrazu David zagłosuje za wyrokiem śmierci dla władcy, a dwa lata po tym głosowaniu Lavoisier zostanie ścięty, jako… królewski sojusznik.
Lavoisier musiał bać się republikańskiej przemocy już od zarania rewolucji. Być może, tak sobie to wyobrażam, myślenie o kolejnych chemicznych zagadkach, na tyle zaprzątało jego głowę, że blakły lęki i niepokoje. Naukowe pasje mogą przydać się także w sytuacji życiowych dramatów.
Jednak z końcem 1793 roku Antoine musiał zmierzyć się ze swoim przeznaczeniem. Został osadzony w więzieniu, a dla Marie-Anne rozpoczął się okres zmagań o uwolnienie męża. Okres zakończony porażką. Lavoisier został stracony. Tego samego dnia, 8 maja 1794 roku, ostrze gilotyny dosięgło także Jacquesa Paulze’a, ojca Marie-Anne.
Nowe władze przejęły wszystkie zapiski Lavoisiera i  jego sprzęt laboratoryjny. Mimo przeciwności losu Marie-Anne doprowadziła do publikacji ostatnich prac męża. W 1804 roku wyszła ponownie za mąż. Jej wybrankiem stał się także naukowiec, fizyk Benjamin Thompson, hrabia Rumford. Z szacunku dla Antoine’a  nie zmieniła nazwiska.

Return to top of page
Skip to content